- przez Aniela
Frankenstein Mary Shelley to znacznie więcej niż kolejna gotycka opowieść o potworze. Ta napisana ponad 200 lat temu książka zaskakuje swoją niezwykłą aktualnością i głębią.
Historia powstania powieści jest sama w sobie fascynująca. Grupa przyjaciół — młodziutka Mary Shelley, Lord Byron i Percy Shelley – spędzała ponure wieczory w willi nad Jeziorem Genewskim. Podczas jednego z nich zorganizowali konkurs na najlepszą historię grozy… i tak narodziło się jedno z największych arcydzieł literatury. Co zdumiewające, autorka miała wówczas zaledwie 18 lat.
Spis treści
Książka i film
Większość osób zna „Frankensteina” głównie z niezliczonych filmowych adaptacji — z charakterystycznym zielonym potworem ze śrubami w szyi. Tymczasem oryginalna powieść znacząco różni się od tego popkulturowego wizerunku. To przejmująca opowieść o samotności, odrzuceniu i ludzkich ambicjach, które wymykają się spod kontroli.
Niezwykłe jest to, jak Shelley zmusza czytelników do współodczuwania ze stworzeniem uznawanym za potwora. Rodzi się pytanie – kto tak naprawdę jest potworem w tej historii? Czy to odrzucona istota, czy może Victor Frankenstein – zaślepiony ambicją naukowiec? Granica między dobrem a złem zaciera się z każdą kolejną stroną.
Szczególnie poruszający jest fragment, gdy stworzenie Frankensteina uczy się mówić i czytać, potajemnie obserwując wiejską rodzinę. Jest w tej scenie niezwykłe człowieczeństwo i bezbronność, które całkowicie przełamują stereotypowe wyobrażenie o potworze.
Frankenstein – nie tylko straszydło
Shelley porusza tematy, które dziś wydają się nawet bardziej aktualne niż w jej czasach. Gdzie leżą granice nauki? Czy wszystko, co jest technicznie możliwe, powinno zostać zrealizowane? Te pytania nabierają szczególnego znaczenia w erze sztucznej inteligencji i inżynierii genetycznej.
Frankenstein to znacznie więcej niż horror – to głęboka, filozoficzna powieść, która zmusza do refleksji długo po przeczytaniu ostatniej strony. Mimo że język może miejscami wydawać się archaiczny, książka wciąż zachwyca współczesnego czytelnika. To lektura, która każe spojrzeć zupełnie inaczej na znaną historię o „potworze Frankensteina”.
Aniela
Jestem fancy boomerką, a właściwie boomerką, która chce być fancy. Dlatego prowadzę ten fancy-nieboomerski blog. Łap, bierz, czytaj. pozdrawiam